Luuubię takie weekendy ;)

Jak pisałam w poprzednim wpisie, nie miałam już czasu na napisanie notki w piątek, ani w sobotę :( W sobotę z tego względu, że rano wyjazd, powrót po 14 i zaraz musiałyśmy jechać na działkę, ogarnąć ją jeszcze przed imprezą. No i co do samej imprezy. Było świetnie! Niewiele mogę o niej powiedzieć, ale na pewno mogę przyznać ze szczerością, że się udała w 100%. Ludziom bardzo podobało się jej umiejscowienie, w środku lasu, bez zgiełku, bez strachu, że ktoś nieoczekiwany może wpaść. I to kocham w tej działce. Zbieram ekipę i idę się dobrze bawić. Nie mówię, że nigdy nie lubiłam jakichś wypadów na ognisko do lasu, ale naprawdę nie było chyba choć jednego razu, żeby się ktoś nie przypałętał, ktoś nie robił ogniska niedaleko nas itp. A tutaj? NIKT. To jest naprawdę zajebiste.

W niedzielę za to po prostu nie miałam sił po imprezie, if you know what i mean. Kac morderca nie ma serca – jak to mówią i mają rację. Nie wiem ile wypiłam piw, ale dużo, a do tego kilka kieliszków wódki. Więc było ciekawie, naprawdę. A do tego jak zwykle adrenaliny nie zabrakło i jeżdżenie autem po pijaku.. Nie, to nie ja jeździłam, nie martwcie się. Wy nie musicie, wystarczy, że ja robiłam to za stu… Przeżyłyśmy i to najważniejsze.

W każdym razie jako, że teraz pracuję 5 dni w tygodniu i weekend to jedyny sposób na odpoczynek, odespanie i nadrobienie zaległości w domu to i tak każdemu życzę od czasu do czasu takie zresetowanie się, naprawdę fajna sprawa. A teraz pozwólcie, że wrócę do „pracy” hehe ;) BUZIOLE :*:*:*

Nieznajoma

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s