Dobrze, że oddziela nas ten ekran, bo nie miałabym już oczu

od tego jadu…

Właśnie siedzę sobie w pracy, konsumuję kanapeczkę, dla zabicia czasu czytając sobie bloga Moja Trawa i zatrzymałam się na jednym wpisie, a raczej komentarzach pod tym wpisem… Serio? Dlaczego ludzie zawsze najmądrzejsi są jak coś komentują? A jeszcze bardziej, co mnie osobiście bawi, są Ci, których temat w zasadzie nie dotyczy. Strasznie wzburzeni są tematem o o gimbusach, a nie widzę tam za wiele komentarzy grupy, której wpis dotyka. I to standardowe generalizowanie, że 5% mówi o całości. Nie! Temat jest o gimbusach, a więc dotyczy wszystkich gimbusów! Bez wyjątku, choć nie każdy wytknięty tam problem każdego gimbusa dotyczy. Ida nie pisała o gimnazjalistach, tylko o gimbusach, więc o co wam chodzi drodzy obrońcy uciśnionych? Chyba, że faktycznie większość tych osób to gimnazjaliści i tekst jest o nich i poczuli się urażeni, że ktoś o nich napisał. No życie moi mili, zachowujecie się jak porypańce to musicie mieć na uwadze to, że kogoś to po prostu wkurwia. I tak, wkurwia też mnie, więc podpisuje się pod tym tekstem całym sercem. I kurcze jeden z punktów mówił o gimbusiarach namiętnie się malujących i przypomniała mi się pewna sytuacja z życia, której cholera nigdy nie zapomnę, bo mnie załamała. A więc słuchajcie:

Byłam wtedy w gimnazjum, prawdopodobnie na pewno w 3 klasie, bo wtedy już popalałam sobie całkiem dobrze. Na moim osiedlu była szkoła i po boku tej szkoły były takie schody prowadzące w dół, do wejścia od piwnicy. I tam lubiłyśmy się kitrać i sobie popalać, szczególnie w godzinach dziennych, bo nas tam nikt nie widział, nawet jak ktoś niedaleko przechodził, bo mało kto tam zaglądał. No i tak sobie stoimy i palimy, nie całkiem na samym dole, bo po wnikliwej obserwacji uznałyśmy, że nikt nie idzie, choć ciągle byłyśmy czujne! Stoimy sobie i naglę widzę, jak od strony osiedla nadciągają 3 kobiety. No to jeśli jako 15 latka widzisz dorosłe panie, to się chowasz. No to się schowałyśmy i zeszłyśmy na dół. Dokończyłyśmy fajeczkę i wychodzimy do góry i co widzę? Widzę 3 dziewczyny rok ode mnie młodsze, moje koleżanki, odjebane jak stróż w boże ciało, umalowane i łono mi opadło. Wierzycie w to? Ja wiem, że teraz Wam łatwiej, bo to już jest niemal widok codzienny, ale tamto było 7 lat temu, no helou. Zatkało mnie i nawet nie dałam na to komentarza, bo to ich sprawa jak wyglądają i jak chcą wyglądać, ale stwierdziłam wtedy, że ja tak wyglądać nigdy nie chce. Może to też utwierdziło mnie w tym, żeby się nie malować. Bo maluje się tylko na naprawdę jakieś konkretne okazje, a tak to nic zero nula. Mnie to pasuje i jest mi z tym dobrze. Ale ta sytuacja to właśnie przykład czystej gimbusiarni. Jak można mieć 14 lat i wyglądać na 20-pare? Dla mnie to tak pojebane, że mi się to w głowie nie mieści i nigdy tego nie zaakceptuje. I mojej córce w życiu nie pozwolę się tak zachowywać, noł łej. Poza tym temat gimbusów to materiał na osobny wpis i taki się kiedyś na pewno tu pojawi. A póki co wracam do „pracowania”. Buuzi :*

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s