Bałaganiarstwo we kri

Z niebywałą przykrością stwierdzić muszę iż kobiety są zdecydowanie większymi bałaganiarami niż faceci.

Pomijam już wydedukowanie tego na swoim przykładzie. Chodzi mi o damskie ubikacje. Mam już trochę lat i widziałam w swoim życiu wiele ubikacji, męskich również. Ale tutaj podam świeży przykład, toalety w moim miejscu pracy. Do męskiej nigdy nie wchodziłam, ale widziałam jej wnętrze i uwierzcie mi jest tam czyściutko. Wchodzę do naszej toalety i co? Papier na ziemi, kawałki ręcznika papierowego na ziemi, mokro, uwalona umywalka. Serio? Drogie panie, łazienka sama w sobie to miejsce i tak z definicji pełne bakterii i różnych innych dziwnych stworzątek, więc musimy i my do tego dokładać własny syf? I tak niestety było w większości damskich ubikacji jakie udało mi się „zwiedzić”. Czemu tak jest? W sumie z jednej strony wydaje mi się, że to, że szybko szybko, upadnie coś i już fuu podnieść z brudnej podłogi, a z drugiej po prostu to czyste bałaganiarstwo. W ogóle to stwierdziłam, że nasz naród taki trochę bałaganiarz jeden wielki jest. Mamy to we krwi, serio. I ja też mam z tym problem, a muszę go wyeliminować do zmiany lokum, a że to szybko nie nastąpi to jeszcze trochę pobałaganie w domku ;) Pozdrawiam z tego miejsca moją Mamusię, która i ze mną i z siostrą musi się w tej kwestii męczyć :* Jutro będzie posprzątane!

A Wy jak macie u siebie w domu? Sprzątacie często czy co sobotę na przykład? Bałaganicie czy nie?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s