Zostawcie tą tęczę w spokoju!

Bardzo bym chciała podejść do tego wpisu mniej emocjonalnie, ale nie potrafię, no nie potrafię!

6:00 rano, ten dzwoniący budzik doprowadza mnie do szału każdego dnia, prócz weekendów, a ja i tak się go nie pozbędę, w końcu muszę wstać i ruszyć do pracy w tej pieprzonej korpo. Jak mam funkcjonować normalnie, skoro już od samego rana niemal wszystko mnie wkurwia. Zaczynając od budzika, bo brak mleka w lodówce, przez zbyt długo nagrzewającą się wodę pod prysznicem, komunikacja miejska, bo akurat wszyscy muszą jechać tym samym autobusem co ja o tej samej porze i wszyscy niemal bez wyjątku muszą śmierdzieć? AAAA! Ale to nie koniec, na wejściu do firmy od razu wkurza mnie szef, cokolwiek bym nie zrobił, choćbym tyrał jak wół poprzedniego nia i wyrabiał się ze wszystkimi deadline’ami on i tak musi się do czegoś doczepić. AAAA! Siadam przy swoim stanowisku i przez zasrane 8h jestem częścią wielkiej maszyny, taką malutką, śrubeczką jakąś najmniejszą, trybikiem. Wszyscy pracują jak zaprojektowani, nie ma tu miejsca na jakąkolwiek improwizacje, dostajesz zadanie – wykonujesz – raportujesz i tak w kółko, rzygam już tym. AAAA! 16 – w końcu koniec, umówiłem się z Markiem na piwo(jedno, aaaaha) I lekko popłynąłem. I wiecie co, jestem wkurwiony na życie i na cały świat, muszę się jakoś wyżyć, bo muszę, bo mnie rozniesie. O! Tęcza na pl. Zbawiciela mmmm, nienawidzę tej tęczy, nienawidzę tych jebanych pedałów! Wyciągam zapalniczkę i nawet mało mnie obchodzi, czy ktoś patrzy, podpalam…

Powiedzcie kto daje prawo komukolwiek do niszczenia czyjejś pracy? Pracy w którą włożył serce, dusze i przede wszystkim czas. Ta sytuacja powyżej to tylko pomysł, przypuszczalny zarys osobowości podpalacza i jego pobudek do tego czynu, ale czy nie jest prawdopodobny? Ludzie uwielbiają dawać upust swoim emocjom, szczególnie tym negatywnym na kimś/czymś. Bo tak jest najprościej, najłatwiej i przede wszystkim nie wymaga od nas żadnego niemal wysiłku. A weź idź pobiegaj, zagraj w grę, zrób 100 przysiadów, przeczytaj książkę, zmęcz się jeśli nie fizycznie to intelektualnie i gwarantuje, że przejdzie Ci choćby nie wiem jak wielka ochota na zniszczenie czegoś. No chyba, że są to Twoje rzeczy, to rób sobie z nimi co chcesz, ale gwarantuje Ci, że jak to minie, te nerwy czy jak wytrzeźwiejesz to nie będziesz zadowolony. No właśnie, tu zaczyna się kolejna kwestia. Ze zniszczonej swojej rzeczy zadowolony nie jesteś, ale jak zniszczysz czyjąś pracę to już tak przykro nie jest, prawda?
Co tam tęcza komukolwiek zawiniła? Wszyscy co ją niszczą, to homofoby, a przecież zamysł powstania tej konstrukcji nie tyczył się wcale ruchu LGBT, to zostało w pewien sposób z czasem dopisane, bo tęcza ten ruch właśnie symbolizuje, ale to nie znaczy, że to jedyna i główna symbolika. Osobiście nienawidzę homofobów, najchętniej wszystkich bym gdzieś zamknęła, ugh! Wśród moich bliskich znajomych nie ma żadnego homofoba. I nigdy go nie będzie, chyba, że ktoś będzie się dobrze ukrywał, ale to i tak w końcu to z niego wypłynie, a wtedy go zniszczę.(to taka mała rada dla jakiegoś homofoba, który tu zaglądnie, żeby od razu wyszedł i nigdy nie wracał) Tyle, nie mam jakieś super puenty, po prostu zajmijcie się swoim życiem i szanujcie życie innych.

fot. z ikony wpisu ze strony WawaLove
a tytuł wpisu zapożyczony od koleżanki, mam nadzieję, że się nie obrazisz, buuuzi :*

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s