Znajomy znajomego znajomej, czyli…mam chody

Dobra, wielki kom bak! Nie pisałam dłuugo, bo niestety musiałam zająć się swoim życiem, bo pojawił się pewien niewielki kryzys, a wiecie, kocham tego bloga, kocham tych moich czytelników, którzy tu wchodzą, zaglądają, ale wiecie, mieszkam z rodziną i mam kogoś więc te osoby są number ONE.Jakby nie patrzeć miałam ogrom czasu na przemyślenie tematów na bloga i przeplatały się różne, naprawdę różne, ale wczoraj podczas bardzo trywialnej czynności, bo podczas sprzątania łazienki(fuj) poczułam to*.

Ciekawi mnie ilu z Was wiedziało od początku o jakie „chody” mi chodzi. No przyznajcie się ;>

Dla tych, którzy nie wiedzą – mieć chody to nic innego jak mieć znajomości, być z kimś ważnym w dobrych stosunkach czy mieć znajomego znajomej, której znajomy zna się z innym znajomym, który zna kogoś tam. A teraz takie zadanie. Niech podniesie rękę ten, kto nigdy w życiu w żaden sposób nie miał czegoś załatwionego, bo cośtam… Nikt? No może jedna osoba? Dwie? Mało takich osób, prawda?

Nie ukrywam, że minimalną inspiracją do tego wpisu, był tekst napisany przez Pawła Opydo, ale nie będę ani parafrazować jego tekstu, ani w żaden inny sposób go wykorzystywać. W zasadzie nie mam zielonego pojęcia dlaczego akurat wczoraj, przy sprzątaniu łazienki nasunął mi się ten, a nie inny pomysł na wpis, ale jest i nie ma co roztrząsać.
Wyżej podałam Wam definicję słowa „chody”. Tak to z grubsza wygląda. Teraz pytanie: dlaczego w ogóle o tym piszę, tak? BO MOGĘ. To przede wszystkim najtrafniejszy powód, a drugi, BO CHCĘ ;) Staram się nowych pomysłów nie trzymać w głowie za długo, bo po prostu zaczyna im się nudzić w tej ciasnej przestrzeni i zaraz zaczynają szukać jakiejś drogi ucieczki. Raz jedna wsiadła w pospieszny, a innym razem druga to aż do odrzutowca. Strasznie chyba te pomysły nie lubią mojej głowy. Dlatego właśnie trzeba je zapisywać! To piszę. Wracają do meritum. Ja pamiętam jak dziś, kiedy ktoś pierwszy raz oskarżył mnie, że mam coś załatwiane. Jak myślicie kiedy to mogło być? Jakieś 12-13 lat temu. Tak, dzieci w podstawówce już myślą o takich rzeczach. Wystarczy, że Twoja Mama zna się z niektórymi nauczycielami i już mi wszystko załatwia. Oceny szczególnie. Siedzę nic nie robię i mam 5 i 6. Każdy by tak chciał, nie? To mi teraz zazdrośćcie mwahaha. NIE. Uczyłam się dobrze, bardzo dobrze wręcz, więc jeśli o oceny chodzi to zasłużyłam sobie na nie sama. Ale kurcze, pewnie, że zdarzyło przynajmniej raz, że Mama w jakiś sposób wykorzystała to, że się z nauczycielami zna. Czy to źle? NIE. Po to są te znajomości, żeby z nich korzystać. Byle mądrze. Jak trochę zrozumiałam o co kaman to sama to wykorzystywałam. Nie chce się tu chwalić, ale przez cały czas edukacji do końca liceum brałam udział niemal w każdych zawodach sportowych, tylko w zespołowych. A w podstawówce obczaiłam taki myk, że szłam do wychowawczyni, która byłam wuefistką i wciskałam jakiś kit, że boli mnie brzuch dajmy na to, a ona puszczała mnie do domu, bo – musisz być zdrowa na zawody. Ah ten FEJM.
I tak drodzy ludzie, setki tysięcy stanowisk pracy jest załatwianych, bo w naszych czasach króluje wręcz (alert!alert!) – nepotyzm i kumoterstwo. I my nic nie możemy na to poradzić. A w sumie możemy, znaleźć sobie po prostu takich znajomych. Cóż, żeby było bardziej prawdziwie, to ja również musiałam uruchomić znajomości, żeby dostać pracę. I czy uważam to za coś złego czy uwłaczającego? NIE. Także drogi ludziku, jeśli tylko masz możliwość to korzystaj z tych znajomości, nie bój się poprosić kogoś o pomoc, kto ma wyższe niż Ty, czy w ogóle wysokie stanowisko. Jak będzie potrafił to pomoże, a jeśli nie, to przynajmniej będziesz wiedział, że próbowałeś.
A Wy co myślicie o jakichkolwiek sposobach wykorzystywania znajomości? Co sądzicie o nepotyzmie? Czekam na odpowiedzi w komentarzach na dole jak również TUTAJ i oczywiście na mailu, który znajdziecie tutaj. Zapraszam ;)

*TO – takie coś co nagle w najmniej oczekiwanym momencie wpada Ci do głowy(pomysł, idea, słowo, temat)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s