#muzycznyporanek – czwartek, 6 listopada

Już prawie koniec tygodnia. Cieszę się jak dziecko i nie mogę się doczekać jutra, bo przede mną aż 4 dni wolnego. Jupi! To znaczy, nie tylko przede mną. No ale. Dziś kilka naprawdę starych piosenek, które znam, podziwiam i uwielbiam dzięki moim rodzicom. Mato, Tato lowe Was. I przede wszystkim dzięki starszej siostrze, która nie pozwoliła mi słuchać badziewia. <3

♦ Jurytmiks na pierwszy ogień.

 

♦ I na drugi też.

 

♦ Na trzeci również.

 

♦ No wybaczcie, ale na czwarty też.

 

♦ Zostawmy już Eurythmics w spokoju. Teraz Queen.

 

♦ Jak go nie kochać?

 

♦ Gunsi. Witamy w dżungli!

 

♦ Kolejna piosenka, która mi się kojarzy z kimś bardzo mocno. Te wspomnienia.

 

♦ The Doors.

 

Możecie mi wierzyć lub nie, ale ten cykl #muzycznyporanek chyba się nigdy nie skończy. Będzie trwać wiecznie. Przekroczyłam limit piosenek, miało być przecież 4-5, no i może jedna czy dwie dodatkowe. Ale to dobrze. Mam Wam do przekazania jeszcze mnóstwo utworów. Na pewno będziecie większość znać, ale jeśli nie, to tym lepiej. Miłego słuchania :*


Cześć! Ale super, że tu jesteś! Wiesz, już niedługo będę najlepszą blogerką na świecie. Dzięki Tobie mogę być też najpopularniejszą. Jeśli chcesz mi w tym pomóc i choć w minimalnym stopniu myślimy podobnie, to zostaw pod wpisem lajka albo komentarz, wiesz, że nic mnie tak nie motywuje :) Oczywiście jeśli chcesz dowiadywać się o moim tekstach jako pierwszy, to lajknij mój fanpage. Dzięki! ;)

Reklamy

2 uwagi do wpisu “#muzycznyporanek – czwartek, 6 listopada

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s