Nie wierzę, mam święta!

Wszyscy wiemy, że zbliżają się święta. Święta Bożego Narodzenia/Święta Bożonarodzeniowe czy jak tam kto je lubi nazywać. Dla mnie są to święta, bo mam gdzieś czy wtedy urodził się Jezus czy inny mało ważny dla mnie człowiek.

Dla mnie czas świąt, to nie czas zachwytu nad niepokalanym poczęciem, ale okazja do spędzenia czasu z kilkorgiem ludzi, którzy są moją najbliższą rodziną. Zobaczenie ludzi, których nie widzę nie raz rok czasu. Przełamanie się opłatkiem, złożenie sobie życzeń, nawpierdalanie się(bo jedzeniem nie można tego nazwać) i rozpakowanie prezentów. A później napicie się albo ochlanie mordek. TYLE.

Nie ma w tym żadnej otoczki ani magii świąt. Już nie. Od dawna nie. I dobrze mi z tym i nie potrzebuję tego zmieniać. I każdy, kto w ten sposób spędza czas świąt, ma do tego prawo. I nikt nie powinien się do tego wpierdalać z buciorami. A niestety im bliżej tego okresu, to coraz więcej jadu naszych kochany katoli, którym nie pasuje, że ateiści, agnostycy czy inni ludzie wierzący w choćby latającego potwora spaghetti obchodzą święta Bożego Narodzenia.

Poza tym, przykładowo, nawet jeśli ja jestem niewierząca, a większość rodziny wierzy, to miałabym nie przyjść/przyjechać do rodziny, BO NIE? Zostałabym chyba wyklęta. Najważniejszy jest właśnie ten czas. Jest wolne, ustawowo, dlatego spędzamy ten czas w taki, a nie inny sposób.

Choinka, ozdoby, lampki, bombki, łańcuchy! Nie wyobrażam sobie, żebym w Święta Bożonarodzeniowe nie ubierała choinki z siostrą! To już od paru lat taka nasza tradycja, robimy to tylko we dwie. Chociaż w tym roku będzie to bardzo trudne, kiedy mam już 3 koty. W tamtym miałyśmy w pokoju taką małą i co chwilę leżała, bo nasz kociak uwielbiał się na nią rzucać i gryźć bombki i w ogóle cuda wianki.

Właśnie, zacznijmy od tego, że święta to przede wszystkim tradycja. I to bardzo mocno zakorzeniona w naszym społeczeństwie. Nikt nie wypnie się na to, bo nie wierzy w boga. Bo to nie jest dla niego najważniejsze. Tylko rodzina, wspólne gotowanie, ubieranie choinki, kupowanie prezentów, dekorowanie domu czy ogródka. To jest dla nich najważniejsze.

presenty

Dlatego szczerze się przyznaję, że nie mogę się doczekać świąt. Ubierania choinki albo dwóch, dekorowania pokoju lampkami, pomocy w gotowaniu, nawet tego paskudnego sprzątania. Wszystkiego! Bez żadnej magii, po prostu, jest czas wolny i trzeba go wykorzystać i nie potrzebne mi do tego wierzenie w cokolwiek.


Cześć! Ale super, że tu jesteś! Wiesz, już niedługo będę najlepszą blogerką na świecie. Dzięki Tobie mogę być też najpopularniejszą. Jeśli chcesz mi w tym pomóc i choć w minimalnym stopniu myślimy podobnie, to zostaw pod wpisem lajka albo komentarz, wiesz, że nic mnie tak nie motywuje :) Oczywiście jeśli chcesz dowiadywać się o moim tekstach jako pierwszy, to lajknij mój fanpage. Dzięki! ;)
Reklamy

2 uwagi do wpisu “Nie wierzę, mam święta!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s