Małe rzeczy cieszą równie mocno

Nic blogera nie cieszy mocniej niż to, że jego tekst rozchodzi się jak ciepłe bułeczki, a jego blog osiąga coraz większą popularność.

Wczorajszy tekst był strzałem w dziesiątkę. A pomyśleć, że tak długo czekałam, żeby go napisać i jeszcze siedział w czeluściach szkicy przez kilka dni. Co więcej, dzięki temu, że niektórzy spełnili i puścili go dalej, był nawet odzew. Póki napisała jedna osoba, ale cieszyłam się jak dziecko. Piszczałam wręcz z radości. Możecie spytać moją Mamę albo siostrę, serio.

Muszę przyznać, że nie wierzyłam do końca, że ktoś się odezwie. Jeśli mam być szczera, to zaczynałam coraz mniej w tego bloga wierzyć. Pisałam już, że to z powodu tej jesienno-zimowej chandry. Ale wczorajszy dzień dał mi takiego kopa, że do tej pory ciężko mi to ogarnąć. Najwięcej wyświetleń i najwięcej użytkowników w historii bloga. Wow. Dzięki temu wiem, że to co robię, nie ginie gdzieś w eterze, a dociera do ludzi. Jeszcze gdyby się Wam tylko chciało wysilić paluszki i zacząć komentować. No ale nie można mieć wszystkiego na raz.

Przechodząc do meritum. Homoseksualizm to wciąż temat tabu. Na moim blogu nie będzie tematem tabu. Chcę o tym pisać i chcę o tym rozmawiać. I najmocniej pragnę, by moje słowa dotarły do jak największej liczby osób ogółem, a jeśli chodzi o tą grupę, której dotyczy szczególnie.

Nie robiłam żadnego reaserchu odnośnie tego jaka jest ilość blogów poruszających sferę LGBT. W sumie mało mnie to obchodzi, bo mój blog nie może się tam znajdować, bo jest to blog lajfstajlowy, poruszający różną tematykę, nierzadko kontrowersyjną, ale nie stricte o homoseksualizmie.

Dlaczego w ogóle poruszyłam ten drażliwy temat? Już niejednokrotnie pisałam, że zawsze możecie do mnie napisać, macie kilka możliwości, do wyboru do koloru. Trudno jest tak po prostu napisać do obcej osoby i zacząć jej się od razu zwierzać, ja wiem. Ale Ci co mnie już czytają od dłuższego czasu powinny być do mnie przekonani. A jak widać wczoraj napisała do mnie osoba po przeczytaniu jednego, jedynego tekstu. Więc nie bójcie się, ja naprawdę nie gryzę.


 

Cześć! Ale super, że tu jesteś! Wiesz, już niedługo będę najlepszą blogerką na świecie. Dzięki Tobie mogę być też najpopularniejszą. Jeśli chcesz mi w tym pomóc i choć w minimalnym stopniu myślimy podobnie, to zostaw pod wpisem lajka albo komentarz, wiesz, że nic mnie tak nie motywuje :) Oczywiście jeśli chcesz dowiadywać się o moim tekstach jako pierwszy, to lajknij mój fanpage. Dzięki! ;)
Reklamy

2 uwagi do wpisu “Małe rzeczy cieszą równie mocno

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s