Jesteś inny, nie gorszy

Czy coś jest ze mną nie tak? Dlaczego myślę w ten sposób, a nie w taki jak większość? Co się ze mną dzieje? Jestem gorszy? Jeśli kiedykolwiek zdałeś sobie któreś z tych pytań albo inne podobnie brzmiące to ten wpis jest właśnie dla ciebie.

W naszym kochanym społeczeństwie utarło się, że jeśli ktoś choć odrobinę odbiega on normy to oznacza, że jest inny. I bardzo dobrze, bo bycie jednym z wielu to nie jest dobra rzecz. Tylko, że inny = gorszy. Słuchasz innej muzyki niż większość twojego otoczenia, ubierasz się inaczej, interesujesz się tą samą płcią co twoja. Przykładów jest mnóstwo i mogłabym tak wymieniać i wymieniać, ale nie w tym rzecz.

Każdy z nas jest inny. Każdy z nas rodzi się z pewną pulą genów, w pewnym domu, w pewnym środowisku, w pewnym mieście. Jesteśmy wychowywani przez rodziców, jesteśmy wychowywaniu w przedszkolu, w szkole, na podwórku, przez rówieśników, kolegów i znajomych. Nasze życie, przynajmniej do szkoły średniej włącznie zależy w dużej mierze od tego, czy potrafimy się dostosować do istniejących wokół nas warunków. I tak właśnie, niemal od najmłodszych lat zatracamy swoją tożsamość na rzecz wpasowania się do społeczeństwa.

Nie masz na sobie ciuchów z wyszytymi znakami największych marek, więc jesteś biedakiem = jesteś gorszy. Nie lubisz słuchać hip-hopu, rapu, techno = jesteś gorszy. Dobrze się uczysz, łatwo przychodzi ci wchłanianie informacji, więc jesteś kujonem = jesteś gorszy. Masz dobry kontakt z nauczycielami, bo jesteś dobrze wychowany, bo oni są po to, żeby ci pomóc i cie czegoś nauczyć, więc jesteś lizodupem = jesteś gorszy.

Wyobraźcie sobie, że te wszystkie przykłady tyczą się jednej osoby. Dziecka w podstawówce. Małej dziewczynki. Co siedzi w głowie tak małej istoty? Co może czuć człowiek, który mając 10, 11 czy 12 lat jest szkalowany przez to, że nie ma na bluzie łyżwy, bo nie ma bogatych rodziców; nie lubi „Hej suczki”, bo w jej domu słucha się The Beatles, Simon & Garfunkel, Franka Sinatry, Queen, Alphaville, The Police, Blondie, Jacksona, Nightwisha itd.; dobrze się uczy, a raczej łatwo przychodzi jej nauka i lubi się uczyć; nauczyciele ją lubią.

Spróbujcie wyobrazić sobie jak może czuć się osoba, której ktoś dokucza, bo jest po prostu inna. Inna nie z wyboru, taka się po prostu urodziła. Jakiekolwiek próby dostosowania się nie przynosiły ukojenia. Nie chciała się zmieniać, nie chciała rezygnować z siebie, ze swojego wnętrza. To nie takie proste, kiedy słyszysz od swojego rówieśnika, że chce mu się rzygać na twój widok. To nie takie łatwe, kiedy chcąc pomóc koleżance, której zabrali sweter, próbując go odzyskać zostajesz popchnięty na tyle mocno, że uderzasz głową w ławkę. To nie jest również proste, kiedy grupa, w której czujesz się w miarę dobrze obraca się całkowicie przeciwko tobie za sprawą jednej osoby, która za swój życiowy cel obiera sobie upadlanie cie.

Zamykasz się w sobie, ukrywasz swój ból, swoje cierpienie. Od małego. Wstydzisz się tego, że tak cie traktują, chcesz udawać twardą, wytrzymałą. Myślisz, że jak nie będziesz reagować to przestaną, znudzi im się. Wiesz, że choć najlepszą obroną jest atak, to nie chcesz tego robić, nie chcesz zniżać się do ich poziomu. W międzyczasie dotyka cie tragedia największa, tak duża, że tamte krzywdy wydają się niczym w porównaniu do tego, co ci się przytrafiło. Tracisz członka rodziny. Myślisz sobie co do cholery jest nie tak, że to wszystko przytrafia się akurat tobie. Dlaczego życie tak cie każe. Za co? Czym sobie zawiniłeś? Do tego wszystkiego, jakby do tej pory było mało zauważasz, że zaczynają podobać ci się osoby tej samej płci. Na szczęście nie odczuwasz tego jako czegoś złego, chociaż mimo wszystko nikomu o tym nie mówisz. Bo wiesz, że skoro ktoś źle traktował cie tylko dlatego, że słuchasz innej muzyki czy ubierasz się inaczej, to co zrobi kiedy dowie się o tym.

WHAT THE FUCK IS WRONG WITH ME?
NOTHING MY LOVE, NOTHING.


Ta krótka historia opowiada o człowieku, który przeszedł w życiu dużo złego. Jednak na świecie jest takich osób mnóstwo. Jestem pewna, że przynajmniej jedna osoba z waszego otoczenia mogła przeżyć coś podobnego. Najprawdopodobniej nigdy się o tym nie dowiecie, te osoby nie pokazują tego po sobie. Uśmiechają się, śmieją, zachowują w miarę normalnie. One nie chcą, byś o tym wiedział. Nie chcą, by ktoś się nad nimi użalał. Dlatego proszę i apeluję, każdy z nas jest równy, nie ma ludzi gorszych i lepszych. Tego czy jesteś dobrym człowiekiem nie definiuje to jak się ubierasz, jakiej muzyki słuchasz i jak się uczysz. Wierzę w to, że ci co mnie czytają nie należą do grona tych osób, którzy traktują ludzi za gorszych tylko dlatego, że są inni. Mam również nadzieję, że jeśli tacy jednak są, to się zmienią.

INNOŚĆ TO COŚ PIĘKNEGO, WYJĄTKOWEGO I CUDOWNEGO
NIE BÓJMY SIĘ BYĆ INNI


Cześć! Ale super, że tu jesteś! Wiesz, już niedługo będę najlepszą blogerką na świecie. Dzięki Tobie mogę być też najpopularniejszą. Jeśli chcesz mi w tym pomóc i choć w minimalnym stopniu myślimy podobnie, to zostaw pod wpisem lajka albo komentarz, wiesz, że nic mnie tak nie motywuje :) Oczywiście jeśli chcesz dowiadywać się o moim tekstach jako pierwszy, to lajknij mój fanpage. Dzięki! ;)
Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Jesteś inny, nie gorszy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s